
Rodri naciska na transfer do Realu Madryt. Manchester City bez szans na zatrzymanie gwiazdy.
Rodri, świeżo wybrany najlepszym piłkarzem mundialu 2026, nie zamierza zwalniać tempa – zarówno na boisku, jak i poza nim. Hiszpański pomocnik, który poprowadził swoją reprezentację do zdobycia mistrzostwa świata, podjął już decyzję dotyczącą klubowej przyszłości.
Rodri chce Realu. Koniec rozmów z Manchesterem City
Według informacji Ramóna Álvareza de Mona, Rodri odrzucił kilka propozycji przedłużenia kontraktu przedstawionych przez Manchester City.
Hiszpan jest zdeterminowany, by przenieść się do Realu Madryt i – co najważniejsze – czeka na oficjalną ofertę ze strony klubu z Santiago Bernabéu.
To jasny sygnał: Rodri widzi swoją przyszłość w La Liga i chce wrócić do ojczyzny jako lider środka pola największego klubu w Hiszpanii.
🚨🚨| BREAKING: Rodri keeps rejecting Manchester City's renewal offer.
The Spaniard strictly wants to sign for Real Madrid.
[@Ramon_AlvarezMM] pic.twitter.com/E2rzpNcvlQ
— CentreGoals. (@centregoals) July 20, 2026
Dlaczego Real Madryt?
Rodri od dawna jest postrzegany jako idealny następca Casemiro i naturalny partner dla Jude’a Bellinghama oraz Federico Valverde. Real Madryt od lat obserwuje Hiszpana, a jego status po mundialu tylko zwiększył presję na działaczy Królewskich.
Przeczytaj także – Decyzja podjęta. Guardiola odpowiada na plotki o trenowaniu reprezentacji Włoch
Vinícius Junior pod presją. Real stawia ultimatum
Równolegle w Madrycie trwa inny gorący wątek. Klub jasno określił przyszłość Viníciusa Juniora:
- albo podpisze nowy kontrakt,
- albo Real rozważy jego sprzedaż już w tym oknie transferowym.
Co więcej, według doniesień, Manchester United jest jedynym realnym kierunkiem dla Brazylijczyka, jeśli ten zdecyduje się opuścić Bernabéu.
Przeczytaj także – Inter rusza po następcę Dumfriesa. Chce transferu gwiazdy Mistrzostw Świata
Co dalej?
Real Madryt stoi przed jednym z najważniejszych okien transferowych ostatnich lat.
- Rodri chce dołączyć do Królewskich.
- Vinícius musi podjąć decyzję o swojej przyszłości.
To może być lato, które całkowicie zmieni układ sił w europejskim futbolu.











