
Liverpool wciąż jest na dobrej drodze do awansu do przyszłorocznej Ligi Mistrzów, ale niedzielna porażka 3-2 z Manchesterem United ujawniła kilka niepokojących sygnałów – zarówno dla Arne Slota, jak i jego zawodników.
Liverpool właśnie zakończył rozczarowujący okres słabej formy w Premier League i odpadnięciem z Paris Saint-Germain z trzema kolejnymi zwycięstwami w lidze. Jednak wizyta na Old Trafford była daleka od sukcesu.
Przeczytaj: Glenn Hoddle przewiduje los Tottenhamu w walce o utrzymanie po „tytanicznym” wyniku przeciwko Aston Villi
Drużyna z Merseyside przegrywała 0-2 już po 14 minutach. Byli w szoku przeciwko drużynie Michaela Carricka, a słaby występ w pierwszej połowie kosztował ich bardzo wiele.
Pokazał ducha walki – ale nie wystarczająco
Liverpool odrobił straty na początku drugiej połowy i wyrównał na 2-2. Niestety dla Reds, gole padły po dwóch dużych stratach piłki przez Amada Diallo i Senne Lammensa. Nie mieli już odpowiedzi, gdy Kobbie Mainoo zdobył zwycięską bramkę w 77. minucie.
Teraz drużyna jest sześć punktów nad miejscem w Lidze Europy, a do końca sezonu zostały tylko trzy mecze.
Na Anfield czeka wielkie lato
Na Anfield czeka nas gorączkowy lato. Odejścia Andy’ego Robertsona i Mohameda Salaha zostały już potwierdzone, a klub nie potwierdził jeszcze nowych warunków kontraktu z Ibrahimą Konaté.
Wszystkie raporty wskazują, że Liverpool prawdopodobnie zatrzyma Arne Slota również w przyszłym sezonie. Dzięki temu będzie miał szansę naprawić błędy sezonu, który był naznaczony wieloma bardzo trudnymi momentami – w tym śmiercią Diogo Joty oraz problemami kontuzjowymi najdroższego transferu klubu w historii, Alexandra Isaka.
Jednak w obronie tytułu mistrza Premier League tracą 18 punktów do lidera ligi, Arsenalu. Niedzielna porażka na Old Trafford była ich jedenastą w 35 meczach ligowych – bardzo rozczarowująca statystyka.
Czas na zmianę kierownika?
Latem w składzie zaszły liczne potencjalnie ważne zmiany, więc może nadszedł czas na zmianę menedżera.
Iraola – lepszy wybór niż Xabi Alonso
Dzięki swoim kontaktom z Liverpoolem i temu, że jest teraz dostępny, Xabi Alonso zawsze będzie najczęściej wymienianym nazwiskiem w związku z pracą menedżera na Anfield, jeśli tylko się pojawi. Jednak decydenci Liverpoolu nie powinni podzielać tego samego zdania co niektórzy kibice.
Jednym z powodów jest to, że Alonso gra z trzema zawodnikami w obronie. Ruben Amorim jest przykładem menedżera, którego podobny system ostatecznie zawiódł w Premier League.
10 najlepiej opłacanych zawodników w pięciu największych ligach Europy
„To oczywistość dla Liverpoolu”
Mając to na uwadze, Liverpool ma menedżera Premier League tuż pod nosem, który jest znacznie lepiej dopasowany niż Alonso. Latem jest dostępny także za darmo.
Andoni Iraola opuści Bournemouth po wygaśnięciu kontraktu na koniec sezonu. Opuszcza Vitality Stadium po tym, jak zapewnił klubowi piłkę w Lidze Europy. The Cherries są teraz 15 meczów bez porażki w Premier League po niedzielnym zwycięstwie nad Crystal Palace – co wyniosło ich na szóste miejsce w tabeli, zaledwie sześć punktów za Liverpoolem.
Iraola bez wątpienia udowodnił, że jest jednym z najlepszych menedżerów Premier League w ostatnich sezonach, biorąc pod uwagę zasoby, jakie dysponuje. Komentator Sky Sports, Jamie Redknapp, nazwał go „elitarnym”.
Gra z czterema zawodnikami w obronie i bez wątpienia ma wielką przyszłość w futbolu. To wszystko tylko wzmacnia przekonanie, że powinien być teraz wyraźnym wyborem dla Liverpoolu.
Przeczytaj: Ronny Deila prowadził taksówkę po pijanym















